7 lipca 2011

nie wiem skąd, nie wiem jak w głowie dziś pojawił się zespół z lat lat lat z kiedyś kiedyś kiedyś. wyszukałam ile się dało. znalazłam moje cudowne kabelki. mam w całym pokoju ich i siebie. siebie z podkulonymi nogami i małym, nieśmiałym uśmiechem na twarzy.
to jest to, za czym tęskniłam. ja w muzyce. tak jak było jakiś czas temu.
jestem sama (jak nakrzyczał na mnie W. nie jestem samotna, tylko sama, co robi ogromną różnicę). przyjaciele i muzyka. moja muzyka. moje wszystko co chcę mieć. tarzam się w moim oceanie, a czasem błocie. błoto też ponoć potrafi być zdrowe. jest mi dziś naprawdę dobrze. szczerze się przyznaję, że dziś mi dobrze właśnie w taki sposób. zbliża się wieczór, więc będę szukać wyjścia na papierosa. ale teraz jest teraz. plany nie mają znaczenia.

a seks zawsze się gdzieś znajdzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz